Czy kleszcze latają? Obalamy popularny mit

Latające kleszcze – na wielu forach internetowych oraz w mediach społecznościowych można się natknąć na relacje osób, które rzekomo widziały takie zjawisko. Okazuje się jednak, że mamy tutaj do czynienia z pewnym przekłamaniem. Czy kleszcze latają? Absolutnie nie, ponieważ te pajęczaki nie mają skrzydełek, a więc nie są zdolne do unoszenia się w powietrzu. Mimo to można je dość łatwo pomylić z innymi przedstawicielami fauny, niekoniecznie aż tak groźnymi, jak właśnie kleszcze. Więcej o tym przeczytasz w naszym poradniku.

„Latające kleszcze” to coś zupełnie innego, niż sobie wyobrażasz

Skoro kleszcze nie latają, to co w takim razie atakuje nas podczas spacerów po lesie? Odpowiedź brzmi: strzyżak jeleni(Lipoptena cervi). Jest to dość powszechnie występujący na terenie Polski owad, który bywa mylony z kleszczem, choć jest tylko jego bardzo dalekim kuzynem. Strzyżaki bytują głównie w Polsce oraz w krajach skandynawskich.

To warto wiedzieć

Inna popularna nazwa strzyżaka jeleniego to muchówka krótkoczułka.

Strzyżak jeleni dzięki skrzydełkom potrafi się przemieszczać na znaczne odległości w poszukiwaniu ofiary. Tym, co łączy go z kleszczem, jest pasożytniczy sposób bytowania. Strzyżak żywi się krwią nosiciela, natomiast w odróżnieniu od kleszczy o wiele chętniej wczepia się w skórę zwierząt leśnych. Atakuje głównie sarny, jelenie, łosie, żubry, dziki, daniele.

W momencie przedostania się na nosiciela strzyżak zrzuca skrzydełka i mości się w sierści, gdzie spędzi kolejne miesiące aż do nastania mrozów.

Czy strzyżak jeleni jest groźny dla człowieka?

Od razu warto podkreślić, że wczepienie się strzyżaka w skórę jest praktycznie niewyczuwalne. Jeśli więc nie zauważymy, że „coś” właśnie wylądowało nam na głowie czy za kołnierzem koszulki, to trudno będzie się zorientować, iż doszło do takiego kontaktu. Nieprzyjemne skutki ujawnią się dopiero po kilku dniach.

Ugryzienie strzyżaka, choć samo w sobie bezbolesne, z czasem powoduje tworzenie się w tym miejscu zgrubienia i bąbla przypominającego pamiątkę po ukąszeniu komara czy końskiej muchy. Pojawia się również silny świąd, który może się utrzymywać nawet przez kilka tygodni. Tutaj najlepiej sprawdzą się żele kojące na ukąszenia owadów dostępne w aptekach.

Kontakt ze strzyżakiem jelenim raczej nie niesie ze sobą większego zagrożenia. Trzeba natomiast pamiętać, że niektóre osoby mogą bardzo źle zareagować na pokąsanie – dotyczy to w szczególności dzieci, seniorów, osób z osłabioną odpornością czy mających niską tolerancję na ugryzienia owadów (np. z wrażliwą skórą). W grę wchodzi także reakcja alergiczna objawiająca się silnym świądem oraz postępującym rumieniem w miejscu ukąszenia.

Uwaga!

Strzyżak jeleni jest na tyle mały, że bez problemu może się dostać np. pod powiekę czy do kanału słuchowego. Ukąszenie w takim miejscu jest bardzo nieprzyjemne.

Powstaje jeszcze pytanie, czy kontakt ze strzyżakiem jelenim może się zakończyć długofalowymi konsekwencjami zdrowotnymi w postaci np. zapadnięcia na groźną chorobę przenoszoną przez pasożyty? Mamy tutaj na myśli przede wszystkim boreliozę oraz anaplazmozę.

Naukowcy nie są w tej kwestii zgodni. Brakuje dokładnych i przeprowadzonych na dużej grupie pasożytów badań, które mogłyby jednoznacznie potwierdzić lub zaprzeczyć zagrożeniu ze strony strzyżaka jeleniego. Nie bez znaczenia jest również to, że muchówka krótkoczułka niechętnie atakuje ludzi – nie stwarzamy jej optymalnych warunków do bytowania, ponieważ regularnie się myjemy i mamy ograniczoną powierzchnię obficie owłosionego ciała.

Nie oznacza to natomiast, że można całkowicie bagatelizować ugryzienie strzyżaka. Istnieje podejrzenie, że pasożyty te mogą przenosić patogeny wywołujące zarówno boreliozę, jak i anaplazmozę.

Jak chronić się przed „latającymi kleszczami”?

Najważniejsza jest prewencja, która bazuje na dokładnie tych samych zasadach, co w przypadku ochrony przed kleszczami. Chcąc zminimalizować ryzyko kontaktu ze strzyżakiem jelenim warto zakładać na spacer po lesie długie ubrania w jasnych kolorach. Daje to szansę na to, że zauważymy pasożyta na materiale zanim ten zdąży przedostać się na skórę.

Radzimy związywać długie włosy i ukrywać je pod czapką/kapeluszem. Panowie z obfitym zarostem również powinni „ogarnąć” brodę, wykorzystując do tego np. gumkę.

Najważniejsze jest natomiast stosowanie odpowiednich repelentów. Skuteczną ochronę przed strzyżakiem jelenim zapewnia preparat na kleszcze Kick The Tick Max Repelent Plus, który doskonale sprawdza się również do minimalizowania ryzyka kontaktu z komarami czy meszkami.

To warto wiedzieć

Kick The Tick Max Repelent Plus to preparat na kleszcze dla dzieci, który może być stosowany do ochrony maluchów już od 3. roku życia.

Dobry spray na kleszcze powinien być nie tylko skuteczny w zabezpieczaniu przed kontaktem z pasożytami, ale też bezpieczny dla ludzi i środowiska naturalnego. Dlatego Kick The Tick Max Repelent Plus nie zawiera toksycznego DEET.

Pomimo stosowania specjalistycznego repelentu zawsze rozsądnie jest zrobić przegląd skóry swojej i dziecka po spacerze w miejscach bytowania kleszczy oraz strzyżaków jelenich (lasy, łąki, okolice zbiorników wodnych). W przypadku zauważania kleszcza wczepionego w skórę nie sięgamy po zwykłą pęsetę na kleszcze, ale po specjalny przyrząd Kick The Tick, który jest dostępny także w zestawie – idealnym na wakacje oraz do uzupełnienia domowej apteczki.

Czytaj inne artykuły

Zamrażanie kleszcza – na czym polega i w jaki sposób ułatwia usunięcie kleszcza?

To potoczne określenie procedury, którą dokładnie opisujemy w naszym poradniku.

czytaj więcej

Czy kleszcze latają? Obalamy popularny mit

Więcej o tym przeczytasz w naszym poradniku.

czytaj więcej

Domowe sposoby na kleszcze – czy rzeczywiście działają?

Czy popularne domowe sposoby na kleszcze faktycznie stanowią odpowiednią formę ochrony?

czytaj więcej
Więcej artykułów